Zaloguj się przez Facebooka! Zarejestruj się!

~TraperSamotnik

Hmmm... jedna z ciekawszych prac - pierwsze skojarzenie, to odbicie czegoś na płótnie, coś jak słynny całun turyński Oczywiście po krótkim przyglądaniu się widać zdublowanie i odwrócenie obrazu, to nadaje jakiejś magii całemu obrazowi, a obramowanie w koło i wykontrastowanie czernią pomaga spojrzeć wgłąb tej dzikiej puszczy. Mimo, że zdjęcie się nie porusza, to odbiorca ma wrażenie jakby wraz z czasem wpatrywania, zanurzał się do centrum fotografii. Pomaga w tym wieloplanowość kompozycji. Z kolei zróżnicowanie światła i cienia zapobiega rozmydleniu zdjęcia - nie nudzi się i ma się ochotę długo obserwować ten niezwykły i tajemniczy świat. Dodatkowo całość delikatnie leci na lewo imitując ruch kołowy przeciwny do wskazówek zegara - efekt odurzający, wręcz wprawiający w stan hipnozy. Ciekawi mnie tylko to co widać na brzegu z lewej i prawej strony - jakby długi, biały szal rzucony na pień drzewa - rodzi to dla mnie intrygującą zagadkę A poza tym przy tej zabawie obracaniem fotografii spostrzegłem, że przewrócony pień po odwróceniu go do góry oddaje obraz... ryby skierowanej w prawo


Porządnie wykonana praca fotograficzna to nie tylko przyciągnięcie uwagi widza dobrym pierwszym wrażeniem. Często wtedy pierwsze skrzypce grają zbyt mocno podbite kolory, czy nazbyt uwydatniony kontrast. Zdarzają się również zdjęcia seryjnie filtrowane w odcieniach czerni i bieli, by podnieść w ten sposób utracony już na początku urok. Wpatrując się w tę fotografię widzę jednak pewien wzór, z którym mogę porównywać inne prace w celu zmierzenia ich wartości. Tak powinno właśnie wyglądać dobrze wykonane dzieło profesjonalistów. Z pozoru typowe stare Buki na pierwszym planie umieszczone w centralnej części nie dają wyrazu zachwytu nad kompozycją. Jednak takie skomponowanie przy cz-b, odpowiedniej głębi ostrości i regularnym, dobrze zróżnicowanym kontraście pozwala na dokładną analizę drzew, co dla każdego miłośnika natury będzie niewątpliwie przyjemnym doznaniem. Otoczka bogata w głębsze cienie uwydatnia las, pozwala "wejść w głąb". Dodatkowo silne światło (ale bez przepaleń) pomiędzy drzewami wzbogaca strukturę światłocieni. Dzięki tym zabiegom i pasującemu tu zamgleniu widzę pewną magię bijącą od lasu. Odbiorca ma możliwość przenieść się do stromych, podgórskich lasów świerkowo-bukowych, poczuć klimat różnic wysokości jakie występują w takich miejscach, wartkie strumienie wyrywające głębokie jary i wąwozy i liczną zwierzynę płową zamieszkującą knieję. Jest to jedno z tych zdjęć, które pozwalają podróżować. Mistrzowskie wykonanie nie pozwala znaleźć słowa krytyki, obraz pozostaje w pamięci niewątpliwie przez długi czas.


Ludzie są groźniejsi


Przyjaciel


Fajnie ptak wyszedł...


...ależ to zdjęcie zasługuje na taką ocenę - jesteś zbyt skromny! Może nawet jeszcze wyższą powinienem dać. Niestety na tym, jak i wielu innych "profesjonalnych" portalach panuje tendencja wystawiania najwyższej oceny za każdym razem gdy coś postrzegamy pozytywnie. Myślę jednak, że zróżnicowanie ocen jest po to, by ze wszystkich tych możliwości korzystać - jeżeli uważam Twoje zdjęcie za wyróżniające się spośród typowych digartów, wystawiam ocenę "powyżej przeciętnej". Fotografia jest fajna i daje się zapamiętać. Byłbym dumny, gdyby ktoś moje zdjęcia tak oceniał (niestety większość mam "rewelacji" co niczego mi nie mówi poza tym, że osoba oceniająca nie zna się na fachu :D). Ty sam nawet niesprawiedliwie zawyżyłeś mi oceny
Ale do rzeczy: widać, że postarałeś się, bo aby zrobić takie zdjęcie, musiałeś być blisko Błotniaka i 'trafić' go kiedy się zrywał. Ujęcie nie jest od tyłu, więc nie było to tylko banalne spłoszenie ptaszka i gonienie z aparatem, ale jakieś większe zaangażowanie. Od strony technicznej - szkoda, że nie udało się go złapać w jakiejś ciekawszej (oryginalniejszej) pozycji, ale wszystko ładnie widać, więc jest ok. Przydało by się jedynie ustawić do tego krótszy czas otwarcia migawki, bo widać nie cały obiekt jest ostry (lotki się nieco rozmazały). Podsumowując podoba się, ale nie powala - pozdrawiam i mam nadzieję, że nie przejmujesz się ocenami amatorów, takich jak ja


To samiec Błotniaka łąkowego.


Stare, wiejskie domy odkąd tylko pamiętam zapierały we mnie dech w piersiach. Najczęściej odkrywam ich urok w malowanych, kolorowych pracach regionalnych malarzy, gdzie za pomocą kilku pociągnięć pędzla i kilku żywych kolorów przywołują wspomnienia dalekich spacerów do zagubionych głęboko w lesie wsi i ich romantycznego czaru. Tutaj jednak stary, wiejski dom został ukazany w zupełnie inny sposób. Z jednej strony praca mnie zafascynowała pięknem, ale z drugiej widzę tu jako odbiorca zagadkę... nie wiem, czy mam się bać tego mroku i pobudzić czarną stronę wyobraźni (przypomina mi się "Dom zły", czy spojrzeć na tą chałupinę z sentymentem starszej osoby, która wspomina dawne, spokojne czasy na wsi, gdzie żyło się w harmonii z prawami natury. Ostatecznie będę odkrywcą siedzącym w głębokiej konsternacji przed tym obiektem i tworzącym niezliczone scenariusze historii jakie mógł mieć ten dom. Trudno było by nie pochwalić również technicznego wykonania pracy - kadr i ujęcie nieco z boku znacznie wzbogaciło kompozycję, aniżeli (jak to często bywa) centralne spojrzenie "od frontu". Zniszczone, wyschnięte ogrodzenie uwydatnia kąt patrzenia, a rośliny w lewej części dopełniają całą kompozycję tworząc 'pełną' pracę. Gratuluję wykonania i cieszę się, że miałem szczęście trafić na tę fotografię.


Aż ciężko uwierzyć, że jest to fotografia, bo te niesamowite bukowe konary wydają się być namalowane. Bardzo jestem ciekaw gdzie takim widokiem można zaszczycić oczy... Sfotografowanie od dołu pozwala bardziej zatopić się w głębię zdjęcia (wyraźny podział na plany - jak w malarstwie), dzięki czemu mogę po kolei oglądać dzieło, a nie starać się je od razu obejmować całe wzrokiem. Mgła tradycyjnie nie zawiodła, ale ciężko mi stwierdzić, czy dzięki niej praca jest "lepsza" od poprzedniej wersji. Na pewno można odświeżyć widok w ten sposób. Zastanawia mnie też jak wyglądało by to w cz-b. Rzecz jasna - największą robotę zafundowała tu sama natura, ale oczywiście fotograf musiał również wykazać się wielkimi umiejętnościami uzyskując taki efekt. Bardzo rzadko widzę tak czysto wykonane zdjęcie mgły - należą się wielkie gratulacje pod tym względem. Jedyne, co tutaj na pewno do mnie nie przemawia, to biała ramka, ale to już zapewne rzecz gustu. Praca jest niezwykła, oryginalna i zapadająca na długo w pamięć.


Spodobał mi się kadr, temat i kompozycja nieco przyciągnęła moją uwagę. Lubię, kiedy Słońce jest daleko i można lepiej mu się przyjrzeć. Rzucające wówczas cienie proszą się aż żeby je fotografować. Warto wtedy również polować na gęstą mgłę, bo prześwietlona wychodzi pięknie na zdjęciach. Miałbym jednak drobne sugestie co do tej pracy. Nie tyle samo Słońce, co przepalona woda po lewej za bardzo odwraca uwagę. Wiem, że po przycięciu lewej strony, nie uzyskasz takiej kompozycji, ale ciężko też stwierdzić, czy ta oślepiająca woda jest lepsza... Sam obiekt fotografowany, czyli tajemniczy spacerowicz (bo tak odbieram człowieka idącego spokojnym, zamyślonym krokiem, ukazanym od tyłu) jest przedstawiony... dość słabo widocznie. Możliwe, ze autor chciał w ten sposób podkreślić skrytość postaci, ale w moim osobistym odczuciu, lepiej by to wyglądało, gdyby fotograf zrobił krok, czy dwa w prawo i złapał spacerowicza na tle jasnej tafli wody, pomiędzy pniami drzew - wówczas wyraźnie zarysowane kontury postaci pozwalały by nam lepiej ją odczytywać, przy czym fotografowanie od tyłu nadal czyniło by ją zagadkową. Mimo tego praca mnie się spodobała i oceniam ją dobrze. Przyjemnie zbalansowane kolory, ciekawy moment i akcja na fotografii sprawiają miły odbiór dla mojego oka...


Czasem oceniam zdjęcia i rozpisuję się pod nimi, próbując ładnie ująć to, co widzę, by dostatecznie podkreślić wpływ, jaki na mnie one wywierają. Staram się udowodnić autorom tych fotografii, że udało im się stworzyć coś naprawdę pięknego, co zatrzymuje i skłania do głębokich refleksji. Ale czasem zdarza się i tak, że otwieram przypadkowo znalezioną pracę i wpatruję się w nią dłuższy czas, zapominając o wyciągnięciu jakiś wniosków, czy uwag. Po prostu odbieram dzieło zmysłami i umysłem, może nawet sercem, a nie obejmuję tego myślą i nie potrafię potem opisać słowami. Tak i tutaj jest. Może to dlatego, że widzę w Lisach coś niezwykłego, czego nie odnajduje w żadnych innych istotach leśnych, a może ze względu na trafne uchwycenie chwili, jaka zdarza się rzadko, a nam obserwować jest dane ją jeszcze rzadziej. Tym trudniej wykonać zdjęcie. Z jednej strony patrzę i widzę, że ot po prostu trafił się ładny kadr z Lisem. Ale z drugiej jest w tym właśnie coś niesamowitego, co pozwala się wczuć w ten moment. Trafiłem przypadkowo na profil, który miałem już okazję oglądać, a to dowód na to, że są tu naprawdę wspaniałe fotografie, skoro tak łatwo przyciągają uwagę...


Trudno wyszukać tu jakichkolwiek błędów, ale jeszcze trudniej się do tego zabrać, uświadamiając sobie podczas oglądania tej pracy, że ma się do czynienia z w pełni utalentowanym, profesjonalnym fotografem, który doskonale wie, co chce osiągnąć i jakich środków do tego użyć. Świetny, horyzontalny kadr, umiejscowienie Krokusa w lewej części, skąd urokliwie odchyla się na centrum zdjęcia i łapie promienie porannego Słońca oraz zamglenie pozostałej części fotografii sprawia, że odbiorca zostaje poddany bardzo gwałtownemu 'atakowi' piękna na jego oczy. Mimo, że rozstawienie obiektu i tematyka nie są szczególnie wyszukane, to jednak idealny sposób tego ukazania, sprawia, że praca zasługuje na oklaski i pozostaje tylko życzyć kolejnych tak owocnych prób udostępnienia innym swojego punktu widzenia na piękno otaczającej nas natury.
P.S. Zastanawia mnie tylko ta prześwietlona Słońcem trawka po prawej, która wywołuje u mnie dosyć mieszane uczucia. Z jednej strony wskazuje jakiś dodatkowy akcent na zdjęciu, urozmaica i pomaga nie zlać całkowicie obrazu w miejscu, gdzie jest rozmyty, to jednak przyciąga moją uwagę zbyt szybko i nie pozwala dokładnie przyjrzeć się Szafranowi... ale być może jest to tylko moje takie wrażenie i u innych nie wywołuje to negatywnych uczuć.


Wspaniały widok, jakbym patrzył przez mgłę mej pamięci... Zamykam oczy i ukazują mi się wszystkie drogi, które przebyłem po wsiach gdzieś zagubionych na końcu Świata. Nie wiele może równać się ze spokojem, ciszą i beztroską jaką odczuwa się w takim miejscu. Praca jest bardzo profesjonalna, jedyne, co mi się udało zauważyć z błędów, to uchylenie na lewo horyzontu, choć nie wiem, czy nie było to celowe. Tak czy inaczej, efekt pozostanie mi na długo w pamięci, myślę, że będę wracał niejednokrotnie jeszcze do tego dzieła. Bo trudno o lepsze miejsce do ukojenia myśli, niż trawa przy tej ścieżce...


Wspaniale złapany klimat. Nie będę się rozpisywał, bo fotografia przepłynęła przeze mnie falą mnóstwa uczuć i wspomnień, które aż chcą wycisnąć łzę z oka. Szkoda, ze nie całkiem już rozmyte, a jeśli ma być zachowana ta ostrość, to szkoda tych szumów i słabego kontrastu... mimo tego zdjęcie do mnie bardzo silnie przemówiło i zostanie w pamięci na pewno na bardzo długo.


Tak, to Błotniak stawowy


Chociaż uchwycony nieco od dołu, to i tak świetnie wkomponował się w otoczenie. Oczywiście moje wrażenie jest takie, by nie umieszczać Raszki w centrum fotografii, ale np. w jej lewej części, ale to już mój byłby gust Dodatkowo myślę, że po przycięciu lewej strony usunąłbyś te wchodzące w kadr, rozmazane gałązki, które raczej przeszkadzają, niż pomagają. Jeżeli chcesz tło mieć rozmyte (chociażby przy krawędziach), to proponuję to zrobić już w jakimś programie graficznym. Poza tym zdjęcie bardzo mi się podoba, bo udało się naprawdę ładnie uchwycić tego Rudzika, choć jak wiemy, to bardzo towarzyski ptaszek porannych zwłaszcza wędrówek. Ładnie kontrastuje z tą zielenią w tle


Hmm.. lampa na porożu - ciekawy pomysł Bardzo lubię rysunki obwiane tajemnicą, zwłaszcza takie właśnie, gdzie ukazany jest nocny las, a w jego głębi palące się jakieś światełko, które ukazuje nam ciekawą postać, często budzącą uczucie grozy albo fascynacji. Taka właśnie jest ta praca i dlatego pewnie zechciałem bliżej się jej przyjrzeć. Fajnie, że twarz jest dopracowana, wyraźnie ukazuje (choć w prostych zarysach) powagę i zamyślenie z jaką postać skupia się nad lekturą. Wygląda wszystko bardzo naturalnie, rzeczywiście. Drzewa jak zwykle imponujące no i technika, która zawsze budziła moje zdumienie. Sam nie potrafię rysować piórkiem, ale zawsze bardzo podobały mi się efekty tego narzędzia w rękach profesjonalistów


Jedno ze zdjęć, które bardzo może ujmować, a jednocześnie przygnębiać i jeszcze dawać nadzieję. Klon jesionolistny ma tę wspaniałą zaletę, że po opadnięciu liści, a wypuszczeniu pączków, ma chyba najbardziej szczegółowe rozgałęzienie, przy jednoczesnym zachowaniu zaokrągleń. Nie wiem, czy autor to zauważył, ale drzewo to idealnie wręcz pasuje do tematu. Dodatkowo bardzo podoba mi się oświetlenie, mimo, że osadzone zostało w centrum fotografii. Budynek świetnie dopełnia kompozycji, dorzuca harmonii w jasności i uwiarygodnia tematykę. Szkoda tylko, że nie pomajstrowano tu trochę z rozmyciem, ale i takie mi się podoba


Niełatwa technika za to bardzo dobrze ujęty temat. Przede wszystkim podoba mi się kompozycja i tonacja cieni w pracy, ale dodatkowo zwraca na siebie uwagę akcent zdjęcia, na którym można się zawiesić. Jest on wówczas naszym punktem obserwacji, skąd powoli rozglądamy się na coraz dalsze zakątki fotografii. Bardzo dobra metoda na głębszą analizę pracy i zmuszenie odbiorców do dłuższego przyjrzenia się. Minusem tego jest jednak to, że więcej osób wtedy wychwyci błędy, jakie autor popełnił (kontrast, ostrość...)


Bardzo pomysłowo i mimo średniego moim zdaniem wykonania (troszkę wygląda to miejscami sztucznie), to zadziwiająco efektywnie oddające nastrój. Godnym pochwalenia jest niewątpliwie odbiór kolorów. U większości zauważyłem w tych sytuacjach nasilenie ich, co na pierwszy rzut oka wydaje się przyjemniejsze, bo zwraca na siebie uwagę. Tu jednak, gdzie kolor jest bledszy, dopiero widać jak pięknie rozciąga się horyzont i łatwo jest zatopić się we wszystkich szczegółach tej grafiki.


Do takich zdjęć sam podchodziłem wiele razy, bo to jeden z moich ulubionych tematów. Wystarczy spojrzeć i czuje się ten bardzo rześki poranek i pierwsze przebijające się przez mgłę, promienie wschodzącego Słońca. To cudowne uczucie bardzo dobrze oddaje ta praca. Nie widzę specjalnych innowacji w tym temacie, ale za to bardzo profesjonalne i skuteczne wykonanie, a to się chwali.


Troszkę trzeba było się postarać, żeby osiągnąć taki efekt jak się domyślam Przede wszystkim, co zwróciło moją uwagę w tej fotografii, to oczywiście filtr cz-b, choć w kolorze podejrzewam, że mogłyby powstać piękne złote kolory. Takich zdjęć jest jednak już sporo, a chyba mało kto wówczas próbuje 'szpecić' swoje dzieło odbierając kolory. To zdjęcie jest dowodem na to, że umiejętnie użyte odcienie szarości nie ujmują, a wręcz odwrotnie - wzbogacają bardzo pracę. Myślę, że po przycięciu jeszcze od góry, zmuszony byłby odbiorca do skupienia się bardziej na tych pięknych promieniach i efekt byłby jeszcze lepszy. Ale to ja tak to widzę, więc mogę się mylić


Wspaniale ujęty temat. Łatwo w tych warunkach naświetlić zdjęcie, więc i za to należą się brawa. Mnóstwo kolorów i to mi się podoba. Wydłużony czas otwarcia migawki na wodę to kolejny plus. No i miejsce fajne. Słowem - rewelacja


Urzeka... i to bardzo Widzę tu odkrycie wielu uczuć. A więc i tajemnicze i interesujące.


"Wczoraj to już historia, jutro to tajemnica... a dziś to dar. A dary są po to, żeby się nimi cieszyć!"
Jestem pod wielkim wrażeniem tej pracy. Świetne nałożenie, piękne twarze i idealnie uchwycone. Do tego mnóstwo porozwiewanych, jasnych włosów, no i ta gałązka zakrywająca twarz, by mogła pozostać tajemnicza. Świetne kolory. Jestem jak najbardziej za



1 2 3 4 5 6 ... 12 Następna strona
© 2001-2017 Grupa Onet.pl SA - digart.pl v.6
RSS Wszelkie materiały i wypowiedzi zamieszczone w serwisie należą do ich autorów. Grupa Onet.pl S.A. i zespół digart.pl nie odpowiadają za ich treść.
strona główna | regulamin | zasady korzystania | faq | załoga | RSS | reklama | kontakt